Fort Beniaminów Nieporęt
Fort Beniaminów to masywna carska fortyfikacja z początku XX wieku, która wyróżnia się na tle innych obiektów militarnych w okolicach Warszawy przede wszystkim swoim stanem – mimo że wysadzona w powietrze ponad sto lat temu, wciąż robi wrażenie. Betonowe koszary ze sklepionymi izbami, długie podziemne korytarze i porośnięte lasem wały ziemne tworzą klimatyczne miejsce, które przyciąga zarówno miłośników historii, jak i tych, którzy szukają nietypowych lokalizacji na weekendową wycieczkę. To największy kubaturowo zabytek fortyfikacyjny w gminie Nieporęt.
Obiekt powstał jako część systemu obronnego, który miał chronić Warszawę od wschodu. Planowano pięć fortów na linii Zegrze-Wawer, ale ostatecznie zrealizowano tylko trzy. Fort w Beniaminowie to jedyny, który przetrwał w tak dobrym stanie.
- imponująca architektura z początku XX wieku
- unikalne podziemne korytarze do eksploracji
- dramatyczne ślady historii i zniszczeń
- piękne otoczenie przyrody i lasów
- idealne miejsce na weekendową przygodę
Historia fortu carskiego pod Warszawą
Budowę rozpoczęto w 1904 roku według projektu generała Konstantego Iwanowicza Wieliczko, cenionego w armii carskiej twórcy fortyfikacji od Modlina po Władywostok. Car Mikołaj II nakazał wykup 60 hektarów ziemi pod tę inwestycję, a prace trwały do 1909 roku, choć fort nigdy nie został w pełni ukończony. Bryłę obiektu dostosowano do ukształtowania terenu, tworząc formę niesymetrycznego pięcioboku.
Fort miał osłaniać Warszawę przed atakiem z kierunku wschodniego – głównie przed ewentualnym uderzeniem niemieckim z Prus Wschodnich. Położenie przy południowym brzegu Bugonarwi nie było przypadkowe. W centralnej części powstały monumentalne betonowe koszary z 20 półkoliście sklepionymi izbami żołnierskimi, po obu stronach umieszczono latryny i łaźnie.
Przed wycofaniem się w 1915 roku Rosjanie zdążyli wysadzić najważniejsze elementy obronne fortu w powietrze. To właśnie te zniszczenia nadają dziś obiektowi charakterystyczny, dramatyczny wygląd.
W okresie międzywojennym fort wykorzystywało Wojsko Polskie jako zaplecze magazynowe i szkoleniowe. We wrześniu 1939 roku służył jako schron dla miejscowej ludności chroniącej się przed bombardowaniami i ostrzałem artyleryjskim.
Bitwa o fort w 1920 roku
Najbardziej intensywne walki fort przeżył podczas wojny polsko-bolszewickiej. W sierpniu 1920 roku umocnienia bohatersko bronili żołnierze 48. Pułku Strzelców Kresowych. 14 sierpnia bolszewicy wbili się klinem między Radzymin i Beniaminów, zajmując pobliskie wsie. W nocy z 14 na 15 sierpnia dwukrotnie próbowali wedrzeć się do fortu.
Walki były krwawe – zginęło 10 polskich żołnierzy, 23 zostało rannych. Polacy zdobyli jednak karabin maszynowy i wzięli do niewoli 26 jeńców z trzech rosyjskich pułków strzelców. To jeden z epizodów Bitwy Warszawskiej, o którym nie każdy pamięta.
Co można zobaczyć w forcie Beniaminów
Zwiedzanie fortu to przede wszystkim eksploracja. Można przejść amfiladą sklepionych sal i zobaczyć je z perspektywy dwóch różnych korytarzy. Niektóre pomieszczenia zachowały się w zaskakująco dobrym stanie, inne są mocno zniszczone – to efekt wybuchu z 1915 roku i późniejszego braku konserwacji.
Najciekawszym elementem jest długi tunel zwany poterną lub potajnikiem – ciemny, wąski korytarz, który obniżając się znacznie, prowadzi pod fortem na jego drugą stronę aż do tajemniczego wyjścia ukrytego w lesie. W jednym miejscu jest bardzo nisko i trzeba się mocno schylać. Z popękanej konstrukcji w wielu miejscach sączy się woda, która tworzy skupiska stalaktytów – w niektórych fragmentach narasta polewa mineralna jak w jaskiniach.
Można wejść na górę i iść grzbietem wału ziemnego, który przykrywa koszary. Są także wały otaczające wewnętrzny dziedziniec zwany majdanem. Porośnięte młodym laskiem sosnowym stanowią malownicze tło do zdjęć. Wokół fortu rośnie gęstszy bór z licznymi ścieżkami, można też przejść pod kilkoma wysokimi przejazdami, które niegdyś łączyły poszczególne elementy fortu.
Fort Beniaminów służył jako plan zdjęciowy do wielu produkcji filmowych. Kręcono tu między innymi „Czterech pancernych i psa”, „Przygody psa Cywila”, seriale „Czas honoru” oraz „Szadź”.
Dla kogo jest ten fort
To miejsce dla ludzi, którzy lubią klimat opuszczonych obiektów i nie boją się trochy brudu. Rodziny z dziećmi znajdą tu przestrzeń na piknik i zabawę – jest sporo placu na badmintona czy kopanie piłki. Dzieci uwielbiają eksplorować zakamarki i podziemne korytarze, choć trzeba pamiętać o latarkach i odpowiednim obuwiu.
Miłośnicy historii i fortyfikacji mogą tu spędzić całe popołudnie, analizując konstrukcję i wyobrażając sobie, jak wyglądało to miejsce w czasach świetności. Fotografowie znajdą dziesiątki ciekawych kadrów – połączenie betonu, rdzy, roślinności i światła wpadającego przez otwory po oknach daje niepowtarzalne efekty.
Warto jednak wiedzieć, że to nie jest uporządkowany obiekt muzealny. Nie ma tu przewodników, oznaczeń ani zabezpieczeń. Trzeba uważać na nierówne powierzchnie, luźne kamienie i niskie fragmenty tuneli.
Stan obecny i perspektywy
Fort znajduje się w rękach prywatnego właściciela, choć jest wpisany do rejestru zabytków od 1991 roku. Chronione są zarówno umocnienia betonowe, jak i wały ziemne wraz ze strefą ochronną o szerokości 50 metrów wokół wału. W praktyce oznacza to, że obiekt jest dostępny, ale zaniedbany.
Przez lata na terenie fortu odbywały się rajdy samochodowe i turnieje paintballa, co prowadziło do dewastacji wałów. W latach 90. rozbijali się tu na dziko miłośnicy campingu, pojawiały się również poszukiwacze militariów. Interwencje Towarzystwa Przyjaciół Nieporętu i Warszawskiego Oddziału Towarzystwa Przyjaciół Fortyfikacji ograniczyły te działania.
W 2018 roku nieruchomość została wystawiona na sprzedaż za 10,5 mln złotych. Działka z fortem ma powierzchnię 10,5 hektara. Właściciel przedstawił wizualizacje centrum hotelowo-konferencyjnego, które miałoby powstać na bazie fortu, ale ze względu na ochronę konserwatorską realizacja takich planów jest bardzo wątpliwa. Fort nadal czeka na sensowne zagospodarowanie i rewitalizację.
Praktyczne informacje o zwiedzaniu
Dojazd: Fort znajduje się w Beniaminowie przy skrzyżowaniu ulic Wojska Polskiego i Leśnej, na trasie Nieporęt-Radzymin. Z Warszawy najłatwiej dojechać ulicą Płochocińską, w Nieporęcie skręcić na Białobrzegi, a następnie przy rondzie w prawo w kierunku Radzymina. Obiekt jest widoczny z drogi.
Czas zwiedzania: Na spokojne zwiedzanie fortu, przejście przez wszystkie dostępne pomieszczenia, eksplorację podziemi i spacer po wałach warto przeznaczyć około 3-4 godzin. Jeśli planuje się piknik i odpoczynek, można tu spędzić cały dzień.
Wstęp: Teren jest dostępny bezpłatnie, ponieważ znajduje się w rękach prywatnych i nie jest oficjalnie zarządzany jako obiekt muzealny. Nie ma wyznaczonych godzin otwarcia – można przyjechać w dowolnym momencie, choć najlepiej wybierać godziny dzienne ze względów bezpieczeństwa.
Co zabrać: Latarkę (koniecznie do zwiedzania podziemi), wygodne obuwie o dobrej przyczepności, ubrania, które można pobrudzić. Warto mieć ze sobą wodę i coś do jedzenia, w okolicy nie ma sklepów ani punktów gastronomicznych.
Bezpieczeństwo: Obiekt nie jest zabezpieczony ani nadzorowany. Trzeba zachować ostrożność, zwłaszcza w podziemiach i na wałach. Z popękanego betonu wystają pręty zbrojeniowe, są nierówne powierzchnie i miejsca, gdzie trzeba się mocno schylać. Nie zaleca się zwiedzania w pojedynkę.
Fort Beniaminów to miejsce, które łączy historię z przygodą. Nie jest to wypolerowany obiekt turystyczny, ale właśnie to nadaje mu autentyczny charakter. Warto wybrać się tam z grupą znajomych lub rodziną na nietypową wycieczkę niedaleko Warszawy.
