Mural Nasielska Guzikarka Nasielsk
Na ścianie zabytkowego budynku przy ulicy Warszawskiej w Nasielsku pojawił się w 2021 roku mural, który przypomina o niezwykłej karcie z historii miasta. Nasielska Guzikarka to portret kobiety, która pracowała w jednej z pierwszych parowych fabryk guzików w Polsce. To miejsce, gdzie sztuka uliczna spotyka się z lokalną historią, a kolorowe guziki wbudowane w malowidło tworzą wyjątkową całość.
Mural nie jest przypadkowy – powstał tam, gdzie kiedyś tętniła życiem Nasielska Fabryka Guzików przy ulicy Warszawskiej.
- autentyczne guziki wkomponowane w mural
- historia fabryki guzików z 1897 roku
- lokalni artyści tworzący mural
- możliwość współtworzenia dzieła przez mieszkańców
- filmy dokumentalne o historii miasta
Historia fabryki, która zatrudniała setki nasielszczan
Nasielska Fabryka Guzików rozpoczęła działalność w 1897 roku, gdy Eliezer Charka uruchomił przedsiębiorstwo przy głównej ulicy miasta. Było to jedno z najwcześniejszych tego typu zakładów w całej Polsce. Prawdziwy rozkwit przyszedł jednak w okresie międzywojennym, kiedy firmę przejęli bracia Aron i Boruch Filarowie.
W 1930 roku fabryka zatrudniała około 200 osób – dla niewielkiego Nasielska była to ogromna liczba. Przedsiębiorstwo zapewniało pracę setkom mieszkańców i mocno zapadło w zbiorową pamięć lokalnej społeczności. Ulica Warszawska o każdej porze dnia wypełniała się ludźmi spieszącymi do pracy pod numer 46, dzisiejszy 52b.
Guziki produkowano z masy perłowej egzotycznych muszli sprowadzanych aż z Japonii. Obok muralu znajduje się szkatułka, w której można zobaczyć te niezwykłe surowce.
Fabryka nie ograniczała się tylko do guzików. W halach produkcyjnych powstawały grzebienie, klamry, klipsy, części do radioodbiorników, a nawet Krajowe Radiosłuchawki Filaryt. Produkowano tam także skale precyzyjne, gałki i detektory – różne przedmioty, które ułatwiały codzienne życie.
Mural z prawdziwymi guzikami w tle
Dzieło zaprojektowała Anna Eichler, absolwentka warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych, a namalowały je artystki z RedSheels jesienią 2021 roku. Mural przedstawia dawną pracownicę fabryki – kobietę, która codziennie o świcie przemierzała ulicę Warszawską, by stanąć przy taśmie produkcyjnej.
Wyjątkowym elementem muralu są prawdziwe guziki wbudowane w kompozycję. Mieszkańcy Nasielska i okolicy przez kilka lat zbierali wielobarwne pamiątki przeszłości – w sumie zebrali około 40 kilogramów guzików. Podczas specjalnego sąsiedzkiego spotkania każdy mógł umieścić na ścianie fabryki własny guzik, stając się współtwórcą dzieła.
Projekt, który ocalił pamięć o mieście guzikarzy
Pomysłodawczyni muralu, Kinga Szczypek ze Stowarzyszenia Artystyczno-Społecznego Skafander, odkryła historię fabryki przypadkiem. Siedem lat przed realizacją projektu znalazła podczas spaceru egzotyczne muszle. Lokalny historyk, Andrzej Zawadzki, wyjaśnił jej, że to pozostałości po surowcach wykorzystywanych w produkcji guzików.
Historia okazała się na tyle fascynująca, że Stowarzyszenie Skafander podjęło się kompleksowego projektu upamiętnienia fabryki. Powstały dwa filmy – dokument „Nasielska Fabryka Guzików” oraz obraz fabularny „Fabryka Tajemnic”, w których wzięły udział dzieci i młodzież z gminy. Wystawiono spektakl teatralny „Guzik z pętelką”, zorganizowano konkurs plastyczny dla dzieci, a lokalna cukiernia zaczęła wypiekać ciasteczka w kształcie guzika.
Był czas, kiedy niemal każdy Polak miał przyszyte do ubrania guziki z Nasielska – tak duże znaczenie miała ta niewielka fabryka w mazowieckim miasteczku.
Co jeszcze warto zobaczyć przy muralu
Obok malowidła umieszczono tablicę informacyjną z podstawowymi informacjami o przedsiębiorstwie braci Filarów. Można tam poznać szczegóły dotyczące produkcji i historii zakładu. W szklanej szkatułce wystawiono egzotyczne muszle – te same, które sprowadzano z Japonii na potrzeby nasielskiej fabryki. To rzadka okazja, by zobaczyć surowce, z których powstawały guziki noszone przez mieszkańców całej Polski.
Sam budynek fabryki zachował się do dziś i stanowi ciekawy przykład przedwojennej architektury przemysłowej. Spacer ulicą Warszawską pozwala wyobrazić sobie, jak wyglądało to miejsce przed wojną – ruchliwe sklepiki, furmanki wyładowane towarami, tłumy pracowników zmierzających do zakładu.
Dla kogo to miejsce
Mural zainteresuje przede wszystkim miłośników street artu i lokalnej historii. To dobry punkt na trasie zwiedzania Nasielska dla osób, które lubią odkrywać mniej oczywiste atrakcje. Rodziny z dziećmi również znajdą tu coś dla siebie – kolorowa kompozycja z guzikami przyciąga wzrok, a historia fabryki opowiedziana w przystępny sposób na tablicy może być ciekawym punktem wyjścia do rozmowy o przeszłości regionu.
Fani fotografii miejskiej docenią kontrast między zabytkową architekturą a współczesnym malowidłem. Mural dobrze prezentuje się na zdjęciach o każdej porze dnia.
Informacje praktyczne – jak dotrzeć i ile czasu poświęcić
Mural znajduje się przy ulicy Warszawskiej w Nasielsku, na ścianie budynku pod numerem 52b – dokładnie w miejscu, gdzie mieściła się historyczna fabryka. Nasielsk leży około 50 kilometrów na północ od Warszawy, do miasta można dojechać samochodem trasą S7 lub koleją – ze stolicy kursują regularne pociągi, a podróż trwa około godziny.
Dostęp do muralu jest bezpłatny i całodobowy – malowidło znajduje się na zewnętrznej ścianie budynku, więc można je oglądać o dowolnej porze. Na samo obejrzenie dzieła wystarczy 15-20 minut, ale warto poświęcić trochę więcej czasu na przeczytanie tablicy informacyjnej i obejrzenie muszli w szkatułce.
Parking można znaleźć w okolicy ulicy Warszawskiej – to główna arteria miasta, więc znalezienie miejsca zwykle nie sprawia problemu. Mural świetnie łączy się z wizytą w innych punktach Nasielska, takich jak rynek czy kościół parafialny.
Najlepszy czas na wizytę: wiosna i lato, gdy można spokojnie spacerować po mieście i robić zdjęcia w naturalnym świetle. Jesienią i zimą warto ubrać się cieplej – ulica Warszawska bywa przewiewna.
Projekt został sfinansowany przez Urząd Marszałkowski w ramach zadania związanego z ochroną dziedzictwa kulturowego, Starostę Powiatu Nowodworskiego oraz Burmistrza Nasielska. Niemałe znaczenie miało także wsparcie mieszkańców i sympatyków projektu z całej Polski i zza granicy, którzy przez kilka lat zbierali fundusze na realizację tego niecodziennego przedsięwzięcia.
